Łosoś, makrela, śledź, sardynki, dorsz czy pstrąg nie mają węglowodanów. Tłuste ryby morskie to przy okazji najlepsze źródło kwasów omega-3, więc warto jeść je 1–2 razy w tygodniu.
Krewetki mają praktycznie zero, ośmiornica, kalmary i małże 2–4 g w 100 g, co nadal mieści się w keto. Nie pasują za to paluszki krabowe: to surimi ze skrobią i cukrem, około 15 g węglowodanów w 100 g. Uważaj też na ryby w słodkich zalewach, panierce i gotowych sosach.